„`html
Skopje, – Nikt nie jest naiwny, by wchodzić w grę Bułgarii o nieskończone warunki i weta, ale problem jest trochę większy niż to, co jest przedstawiane w mediach, a to jest strategiczna decyzja dużych krajów członkowskich, która trwa już ponad dziesięć lat, by nie było rozszerzenia, mówi wicepremier i minister transportu oraz wiceprzewodniczący VMRO-DPMNE, Aleksandar Nikoloski.
– Korzyścią z czekania jest zachowanie narodowej dumy. Nikt nie jest naiwny, by wchodzić w grę Bułgarii o nieskończone warunki i nieskończone weta. Jeśli to jest ostatnia rozmowa, a jeśli nie ostatnia, to nie jesteśmy naiwni, by znowu cierpieć i mieć problemy. I myślę, że bardzo często mówiłem o tym w mediach i stoję za tym, że problem jest trochę większy niż to, co jest przedstawiane w mediach, a problemem jest strategiczna decyzja dużych krajów członkowskich, która, niestety, trwa już ponad dziesięć lat bez rozszerzenia. Ostatnim politykiem, który był uczciwy w stosunku do procesu i tych innych, którzy są nieuczciwi, był Jean-Claude Juncker, który był prezydentem EC. Był na tyle uczciwy, by nam wszystkim powiedzieć, że nie będzie rozszerzenia, mówi Nikoloski w wystąpieniu w „Samo wywiad” w telewizji Kanał 5, pytany co zyskujemy jako państwo tym, że w tej chwili nie wchodzimy w formalne negocjacje z UE.
Jednocześnie zwrócił uwagę na sytuacje w innych krajach, które są w trakcie przystąpienia do UE. – Widzicie, co się dzieje z Serbią. Serbia otrzymała weto. W przypadku Albanii, Grecja już zapowiada weto. Czarnogóra negocjuje, zapomnieliśmy od kiedy. Turcja negocjuje, zapomnieliśmy od kiedy. Wszystko jest jasne, uważa Nikoloski.
W mandatcie poprzednich dwóch komisarzy ds. rozszerzenia nie było przyjmowania nowych członków, a on również nie jest przekonany obietnicami nowej komisarz Marthy Kos, że UE po raz pierwszy ma rzeczywiste podejście, dzięki któremu do końca kadencji obecnej Komisji Europejskiej mogą zostać przyjęte jedno lub więcej krajów kandydujących do członkostwa. (12 grudnia)
„`