Bratysława – Decyzję Słowacji o złożeniu skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (UE) przeciwko rozporządzeniu RePowerEU, które od listopada 2027 roku zakazuje importu rosyjskiego gazu ziemnego, krytykują przedstawiciele partii opozycyjnych w Radzie Narodowej (NR) Republiki Słowackiej. Według nich Słowacja w ten sposób jedynie wychodzi naprzeciw interesom Rosji zamiast długofalowo przygotowywać się na funkcjonowanie bez rosyjskiego gazu, informuje TASR.
Przewodniczący opozycyjnego KDH Milan Majerský na konferencji prasowej w NR SR przypomniał, że premier Robert Fico już w 2014 roku w gronie liderów krajów reprezentowanych w UE głosował za tym, że Słowacja będzie dywersyfikować.
„Nie wypełniał tego zadania rok po roku. Został nam jeden ciężar, a mianowicie zależność od rosyjskiego gazu, od rosyjskich paliw kopalnych. Dziś to go dopadło, dopadło to i Węgrów, i Słowaków” – oświadczył Majerský.
Według wiceprzewodniczącego KDH Viliama Karasa konieczne jest rozróżnienie między poszanowaniem decyzji UE a złożeniem skargi. „Kluczowe jest, i premier nie ma nawet wyboru, że szanuje tę decyzję. Z mojego punktu widzenia, mówię też jako prawnik europejski, nie postrzegam tego w żaden tragiczny sposób, jeśli zostanie złożona skarga. Nie jest to pierwszy ani ostatni raz, kiedy państwo członkowskie składa skargę” – stwierdził. Decyzja trybunału w sprawie kompetencji UE i krajów członkowskich może być jego zdaniem „bardzo interesująca” i korzystna.
Poseł parlamentu z opozycyjnej partii SaS Karol Galek stwierdził, że UE odrzuciła import rosyjskiego gazu i niestety Słowacja była przeciw, a Fico i jego ministrowie po raz kolejny jedynie udowodnili, że „nie są niczym innym jak prorosyjskimi trollami”.
„Ich jedynym celem jest rozbijanie jedności UE i wykonywanie zadań, które Robert Fico przywiózł sobie z Kremla” – ocenił głosowanie Słowacji przeciwko RePowerEU. Odrzuca stwierdzenia, że rosyjski gaz leży w interesie bezpieczeństwa energetycznego Słowacji. Prawdą jest według Galeka dokładne przeciwieństwo i większość krajów UE to widzi.
Planowaną skargę Słowacji z powodu zakazu importu rosyjskiego gazu skrytykowało także opozycyjne Hnutie Slovensko. „Robertowi Ficowi bardzo zależy na rosyjskim gazie. Pytanie brzmi dlaczego. Kraje takie jak Czechy czy Polska odcięły się od rosyjskiego gazu i nie mają wyższych cen, są one wręcz niższe niż u nas. Niech Fico wyjaśni, jaki tani rosyjski gaz mamy” – oświadczył przewodniczący klubu poselskiego ruchu Michal Šipoš.
Robert Fico (Smer-SD) we wtorek ogłosił, że Republika Słowacka złoży skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE przeciwko rozporządzeniu RePowerEU, które od listopada 2027 roku zakazuje importu rosyjskiego gazu ziemnego. Słowacja będzie podnosić zarzut naruszenia zasady subsydiarności i proporcjonalności. Fico powtórzył swoje stanowisko, zgodnie z którym jest to decyzja ideologiczna i energetyczne samobójstwo UE.
Słowacja głosowała przeciwko rozporządzeniu Unii Europejskiej RePowerEU bez mandatu właściwej komisji Rady Narodowej (NR) Republiki Słowackiej. We wtorek poinformowało o tym opozycyjne ugrupowanie Progresívne Slovensko. (27 stycznia)
„Został nam jeden ciężar, a mianowicie zależność od rosyjskiego gazu, od rosyjskich paliw kopalnych. Dziś to dopadło i Węgrów, i Słowaków.” Milan Majerský.
go to the original language article
