cs flag go to the original language article
This article has been translated by Artificial Intelligence (AI). The news agency is not responsible for the content of the translated article. The original was published by CTK.

Praga – Premier Andrej Babiš (ANO) zapytany dziś, czy może w imieniu czeskiego rządu jednoznacznie powiedzieć, że Czechy stoją po stronie Grenlandii, stwierdził, że nie może. W ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego (NATO) liderem są Stany Zjednoczone, a starcia są nieproduktywne, dodał. Z powodu ostatnich wydarzeń wokół Grenlandii i w związku z groźbami prezydenta USA Donalda Trumpa w czwartek zbierze się Rada Europejska, a Czechy będzie na niej reprezentował właśnie Babiš.

„My z pewnością preferujemy, aby doszło do porozumienia w ramach sojuszu. Byłoby bardzo niefortunne, gdyby po prostu doszło do jakichś starć,” powiedział Babiš. Poinformował, że z powodu sporu kupił sobie duży, piękny globus za 15 000 koron, aby dokładnie widzieć, gdzie leży Grenlandia. „Ten Orešnik leciałby z Rosji do Białego Domu 26 minut, a 11. minuta jest właśnie nad Grenlandią, więc argumenty prezydenta Trumpa o Chinach i Rosji są zasadne, ale po prostu trzeba się porozumieć. Jakieś apele czy deklaracje są o niczym,” stwierdził, odnosząc się do rosyjskiego naddźwiękowego pocisku balistycznego.

Nowy przewodniczący ODS Martin Kupka na konferencji prasowej wezwał rząd, aby w sprawie Grenlandii jednoznacznie opowiedział się po stronie państw europejskich i sojuszników Czech. Według niego Czechy mają odegrać jasną i zrozumiałą rolę oraz stanąć po stronie Grenlandii i Danii.

Trump w sobotę ogłosił, że od 1 lutego podnosi cła importowe dla ośmiu państw europejskich i że cła te będą obowiązywać, dopóki Stany Zjednoczone nie zawrą umowy w sprawie zakupu Grenlandii od Danii. Dodatkowe dziesięcioprocentowe cła mają dotyczyć wszelkich towarów importowanych do USA z krajów, które sprzeciwiły się życzeniu Trumpa, by pozyskać tę arktyczną wyspę – a więc z Danii, Norwegii, Szwecji, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Niderlandów i Finlandii. Kraje te w niedzielę we wspólnym oświadczeniu ostrzegły, że groźby wprowadzania ceł ze strony Stanów Zjednoczonych naruszają stosunki transatlantyckie i mogą spowodować niebezpieczną spiralę eskalacji.

Trump jest według Babiša handlarzem. „Przeżyliśmy sytuację, kiedy chciał nałożyć cła aż do 50 procent, potem się z tego wycofał, potem zawarł umowę z Kanadą i Meksykiem,” powiedział premier. „Prawdopodobnie stosuje tę samą taktykę, kiedy wrzuca do przestrzeni jakąś propozycję, którą potem traktuje jako punkt wyjścia do negocjacji,” uważa. Czeski rząd jest według Babiša zwolennikiem tego, aby znaleźć sposób, jak z nim negocjować i sprawę rozwiązać. (19 stycznia)