BRUKSELA – Komisja Europejska wyraziła dziś ubolewanie z powodu decyzji europosłów o poddaniu umowy UE–Mercosur ocenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i zaprzeczyła, jakoby podnoszone kwestie były uzasadnione, zapowiadając kontynuowanie prac nad tym tematem.
„Komisja głęboko ubolewa” nad decyzją Parlamentu Europejskiego o zwróceniu się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) o opinię w sprawie podstawy prawnej umowy o partnerstwie między UE a Mercosurem oraz tymczasowej umowy handlowej.
Zgodnie z notą rzecznika Komisji odpowiedzialnego za handel, Olof Gill, decyzja eurodeputowanych – przyjęta 334 głosami za, przy 324 przeciw i 11 wstrzymujących się – „w przekonaniu Komisji, trzy kwestie podniesione w rezolucji PE w odniesieniu do umowy nie mają uzasadnienia”. Komisja będzie teraz współpracować z Radą i eurodeputowanymi, zanim zdecyduje o kolejnych krokach.
Analizując wątpliwości zawarte w rezolucji PE, Bruksela zapewniła, że jeśli chodzi o architekturę prawną, teksty te zostały wynegocjowane i podpisane zgodnie z procedurami przewidzianymi w Traktatach UE, a Komisja pracowała „w ścisłej współpracy z Radą i Parlamentem Europejskim, z pełną przejrzystością, z poszanowaniem podziału kompetencji między instytucjami UE”.
W odniesieniu do mechanizmu skargi z tytułu braku naruszenia – jak zasada nieretrogradacji i cofnięcie korzyści związanych ze standardami środowiskowymi i pracowniczymi – Gill podkreślił, że „nie może on być wykorzystywany przez kraje Mercosuru [Argentyna, Brazylia, Paragwaj i Urugwaj] do wywierania presji na UE w sprawie uchwalania lub stosowania przepisów i innych środków służących realizacji jej celów politycznych” oraz że „wyklucza on jakąkolwiek możliwość, by panel zażądał od którejkolwiek ze stron zmiany jej środków”.
Bruksela broniła również, że ani partnerstwo, ani tymczasowa umowa handlowa nie zagrożą stosowaniu zasady ostrożności ani nie ograniczą środków audytu i kontroli importu produktów rolnych z Mercosuru.
„Potwierdzają to zarówno tekst umowy (w rozdziałach dotyczących środków sanitarnych i fitosanitarnych oraz handlu i zrównoważonego rozwoju), jak i oświadczenie Komisji w sprawie norm produkcji stosowanych do importowanych produktów rolno-spożywczych oraz kontroli”, wskazano.
Dla Komisji stanowisko przyjęte przez PE w sprawie umowy, której zawarcie zajęło 25 lat, a która została formalnie podpisana 17 stycznia, „pojawia się w momencie, gdy producenci i eksporterzy z UE pilnie potrzebują dostępu do nowych rynków, a UE musi realizować swoją agendę dywersyfikacji i pokazać, że pozostaje wiarygodnym i przewidywalnym partnerem handlowym”.
Również dziś minister rolnictwa i morza, José Manuel Fernandes, powiedział w Lizbonie, że rezolucja PE „opóźni umowę”.
Minister, który mówił podczas wysłuchania w komisji rolnictwa, stwierdził ponadto, że „decyzja jest legalna i nie ma niczego, co podważałoby umowę”.
Wcześniej José Manuel Fernandes powiedział już, że rozumie, iż ci, którzy lubią być „dumnie sami”, nigdy nie mogą być za tą umową, za otwartą gospodarką”.
Minister podkreślił, że umowa UE–Mercosur chroni rolników klauzulami ochronnymi, kontrolą i zasadą wzajemności, które obecnie nie istnieją w imporcie ani w żadnej innej umowie.
Kraje takie jak Francja i Polska stanowczo sprzeciwiają się porozumieniu zawartemu między Komisją Europejską a Mercosurem, które jest również kwestionowane przez rolników w całej UE. (21/01/26)
go to the original language article
This article has been translated by Artificial Intelligence (AI). The news agency is not responsible for the content of the translated article. The original was published by Lusa.
