Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa w środę rozpocznie konsultacje z przywódcami państw UE m.in. na temat gwarancji bezpieczeństwa, których każdy kraj mógłby udzielić Ukrainie – poinformowało PAP źródło unijne. Po konsultacjach Costa może zwołać szczyt, na którym zapadnie decyzja.
„Konsultacje nie mają charakteru formalnego, chodzi o wymianę zdań z liderami i poznanie ich zdania” – przekazało PAP źródło unijne.
Według niego liderzy otrzymali zestaw pytań dotyczących dwóch kwestii: gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy oraz dalszego wsparcia dla tego kraju. Costa będzie rozmawiać z szefami państw i rządów telefonicznie, począwszy od środy.
Odpowiedzi mają dać jasność, jak może wyglądać wspólna, europejska odpowiedź w kwestii zakończenia wojny w Ukrainie.
Po poniedziałkowym spotkaniu części liderów europejskich w Paryżu, m.in. Polski, Francji, Niemiec, oczekuje się, że Costa zwoła unijny szczyt wszystkich szefów państw i rządów UE. Unijne źródło PAP zastrzegło zarazem, że przewodniczący wstrzyma się ze zwoływaniem nadzwyczajnego posiedzenia Rady Europejskiej do chwili, kiedy „będzie pewność, że zapadną na nim decyzje”.
Kraje Europy pozostają podzielone w kwestii ewentualnego wysłania sił pokojowych na Ukrainę. Najdalej poszedł premier Holandii Dick Schoof, który jeszcze podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa nie wykluczył takiej możliwości. Nad warunkami takiej misji zastanawiali się też w stolicy Bawarii przywódcy Szwecji i Danii.
Premier Donald Tusk powiedział natomiast po spotkaniu w Paryżu, że nie przewiduje wysyłania polskich wojsk do Ukrainy. Kanclerz Niemiec Olaf Scholz uznał dyskusję na ten temat za przedwczesną. Szef niemieckiego rządu oświadczył, że jest nią „wręcz trochę zirytowany”.
Francuski prezydent powiedział, że Francja nie przygotowuje się do wysłania na Ukrainę wojsk lądowych, które byłyby stroną walczącą. W środę Emmanuel Macron organizuje w Paryżu drugie spotkanie; tym razem z udziałem przywódców tych europejskich państw, które nie uczestniczyły w naradzie w poniedziałek.
W ocenie francuskiego przywódcy rozwiązaniem, które mogłoby dać Ukrainie gwarancje bezpieczeństwa, mogłoby być „wysłanie ekspertów, a nawet oddziałów” poza strefę konfliktu tak, aby „wesprzeć Ukraińców i okazać solidarność”. Macron wyjaśnił, że Francja rozważa takie rozwiązanie razem z Wielką Brytanią.
Mniejsze kontrowersje budzi kwestia szybkiego przyjęcia i dostarczenia jeszcze w tym roku kolejnego pakietu wsparcia dla Ukrainy. We wtorek w Brukseli odbyła się pierwsza dyskusja w tej sprawie. Jak pisała PAP w poniedziałek, pieniądze miałyby pochodzić m.in. ze składek krajów członkowskich w wysokości proporcjonalnej do wielkości dochodu narodowego.
Z nowego pakietu miałyby zostać sfinansowane m.in. amunicja artyleryjska dużego kalibru (co najmniej 1,5 mln pocisków), systemy obrony powietrznej, drony, a także przywracanie zdolności bojowych brygad.
Drugim, obok składek krajów członkowskich, źródłem finansowania mają być zyski z rosyjskich aktywów. Odpowiednio zmniejszyłoby to „ogólny poziom wysiłku finansowego dla państw członkowskich”. Szacuje się, że w tym roku mogłoby to być prawie 900 mln euro.
We wtorek, po pierwszej rozmowie dyplomatów państw UE w Brukseli, portal Politico poinformował, że punktem wyjścia jest 6 mld euro, ale kwota ta może wzrosnąć do co najmniej 10 mld euro. (19.02.2025)
Odpowiedzialność redakcyjną za publikację ponosi PAP.