sk flag go to the original language article
This article has been translated by Artificial Intelligence (AI). The news agency is not responsible for the content of the translated article. The original was published by TASR.

Bratysława/Bruksela – Słowacki premier Robert Fico w środę odrzucił twierdzenia magazynu Politico, że na marginesie zeszłotygodniowego posiedzenia Rady Europejskiej w Brukseli mówił niektórym przywódcom państw UE o swoich obawach dotyczących „stanu psychicznego” amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa, z którym wcześniej spotkał się w jego rezydencji Mar-a-Lago na Florydzie. Politico powołało się w swoich twierdzeniach na pięciu nieujawnionych z nazwiska europejskich dyplomatów. Fico jednak określił informacje magazynu jako kłamstwa, pisze TASR.

Słowacki premier według dwóch dyplomatów użył słowa „niebezpieczny”, gdy opisywał, jakie wrażenie wywarł na nim szef Białego Domu podczas ich spotkania 18 stycznia w mieście Palm Beach na Florydzie. Robert Fico rozmawiał tam z Donaldem Trumpem według własnych słów o wojnie na Ukrainie, UE oraz stosunkach dwustronnych.

Nadzwyczajny szczyt UE w Brukseli, który odbył się 22 stycznia, zwołał przewodniczący Rady Europejskiej António Costa właśnie z powodu gróźb Trumpa związanych z Grenlandią.

Fico miał wyrazić swoje wrażenia z Trumpa podczas nieformalnej dyskusji z niektórymi przywódcami i czołowymi przedstawicielami Unii, a nie w trakcie oficjalnych obrad przy okrągłym stole, podali nieujawnieni z nazwiska dyplomaci.

„Nikt nic nie słyszał, nikt nic nie widział, nie ma żadnych świadków, jednak nic nie przeszkodziło portalowi Politico przyjść z kłamstwami.” Robert Fico

Premier stanowczo odrzuca twierdzenia magazynu, jak wynika z oświadczenia Urzędu Rządu Republiki Słowackiej. „Nikt nic nie słyszał, nikt nic nie widział, nie ma żadnych świadków, jednak nic nie przeszkodziło portalowi Politico przyjść z kłamstwami” – stwierdził Fico w oświadczeniu.

Czterech z pięciu źródeł, na które powołuje się Politico, ma pochodzić z czterech różnych rządów państw UE, jedno z nich to wysokiej rangi przedstawiciel UE. Wszyscy podkreślili, że nie znają szczegółów tego, co dokładnie Trump powiedział Fico. Ten jednak, według jednego z dyplomatów, wydawał się być „straumatyzowany” spotkaniem z Trumpem, który miał być „nieobecny”. Tego słowa Fico miał użyć według dyplomaty, któremu miał to przekazać jeden z uczestników rozmowy.

„Na nieformalnym szczycie w Brukseli nie zabierałem głosu, podobnie jak inni premierzy. Na przykład żaden z krajów V4. Otwarcie krytykowałem ten szczyt, jego przygotowanie i zwołanie. Na szczycie nie rozmawiałem nawet nieformalnie z żadnym premierem ani prezydentem o mojej wizycie w USA” – dodał Fico w oświadczeniu Urzędu Rządu RS, zaznaczając, że „jeśli potrzebuję wyrazić krytyczną opinię, nie potrzebuję do tego tub propagandowych”.

Politico w artykule jeszcze przed środowym oświadczeniem Fica podało, że kilkakrotnie próbowało uzyskać od rzeczników premiera RS reakcję na twierdzenia źródeł, lecz bezskutecznie. Odniosła się za to zastępczyni rzeczniczki Białego Domu Anna Kellyová. „To absolutnie fałszywe doniesienia od anonimowych europejskich dyplomatów, którzy próbują się dowartościować. Spotkanie w Mar-a-Lago było pozytywne i produktywne” – stwierdziła.

Politico w artykule cytuje także wysokiej rangi przedstawiciela administracji Trumpa, który był obecny na spotkaniu Fica z Trumpem. Przedstawiciel, który wypowiadał się pod warunkiem zachowania anonimowości, stwierdził, że nie przypomina sobie żadnych nieprzyjemnych momentów ani niestosownych wymian zdań. Według niego spotkanie, o które poprosił Fico, było przyjemne, normalne i zawierało także kilka nieformalnych rozmów, które uwiecznił fotograf Białego Domu.

O zdrowiu 79-letniego amerykańskiego prezydenta zaczęto coraz więcej dyskutować na wszystkich szczeblach, powiedział według Politico pewien przedstawiciel UE. Trump wielokrotnie i stanowczo zaprzeczał, że cierpi na jakąkolwiek chorobę wpływającą na jego zdolności poznawcze. W tym tygodniu dla magazynu New York Magazine na przykład oświadczył, że nie cierpi nawet na chorobę Alzheimera. (28 stycznia)