Bruksela – Komisja Europejska (KE) jest gotowa bronić zakazu importu rosyjskiego gazu ziemnego w ramach rozporządzenia RePowerEU pomimo skarg Słowacji i Węgier. Poinformowały o tym we wtorek na regularnym briefingu rzeczniczki Komisji Europejskiej Paula Pinhová i Anna-Kaisa Itkonenová, przypomina TASR.
Anna-Kaisa Itkonenová stwierdziła, że celem UE „nigdy nie jest znalezienie się w sytuacji, w której którykolwiek z naszych państw członkowskich prawnie kwestionuje nasze ustawodawstwo”, lecz zamiast tego KE chce współpracować z państwami członkowskimi. Rzeczniczka uznała, że państwa członkowskie mają prawo zaskarżyć tę decyzję, jednak KE planuje bronić swojego stanowiska.
„Naprawdę stoimy za tym aktem prawnym i stoi za nim solidna praca prawnicza, więc jesteśmy też bardzo pewni, że znajdujemy się w pozycji, w której możemy bronić ustawodawstwa, które państwa członkowskie w dużej mierze poparły” – dodała Paula Pinhová.
Wniesienie skargi do Trybunału Sprawiedliwości UE przeciwko rozporządzeniu RePowerEU w imieniu Słowacji na wtorkowej konferencji prasowej ogłosił premier Robert Fico (Smer-SD). Słowacja, jak powiedział, będzie podnosić zarzut naruszenia zasady pomocniczości i proporcjonalności.
„Będziemy się domagać, aby to rozporządzenie zostało uznane za rozporządzenie, które jest sprzeczne z podstawowymi zasadami, na których opiera się Unia Europejska” – powiedział Fico. Tę samą skargę zamierzają złożyć również Węgry, które także głosowały przeciwko temu rozporządzeniu.
Zdaniem premiera nie jest możliwe wniesienie wspólnej skargi, dlatego każde państwo złoży ją osobno. „Ale jest całkowicie normalne, że będziemy koordynować argumenty i uzasadnienie tych skarg. Dlatego już teraz dochodzi do intensywnej wymiany informacji i my zdecydujemy w rządzie o dalszym postępowaniu” – dodał.
Fico powtórzył swoje stanowisko, zgodnie z którym jest to decyzja ideologiczna i energetyczne samobójstwo UE. Dostawy rosyjskiego gazu, także rurociągami i na podstawie długoterminowych umów, zgodnie z rozporządzeniem muszą zakończyć się najpóźniej w listopadzie przyszłego roku. Premier wierzy, że do tego terminu zakończy się wojna na Ukrainie i decyzja zostanie ponownie rozpatrzona. Słowacja w wyniku przerwania dostaw trafia na koniec tranzytu gazu i według premiera nie jest pewne, czy w przypadku jego niedoboru na rynkach duże państwa będą brały pod uwagę potrzeby mniejszych państw „na końcu rury”. (27 stycznia)
„Będziemy się domagać, aby to rozporządzenie zostało uznane za rozporządzenie, które jest sprzeczne z podstawowymi zasadami, na których opiera się Unia Europejska.” Robert Fico
go to the original language article
