mk flag go to the original language article
This article has been translated by Artificial Intelligence (AI). The news agency is not responsible for the content of the translated article. The original was published by MIA.

Skopje – Wicepremier i minister transportu Aleksandar Nikoloski oświadczył dziś w parlamencie, że zgadza się ze stanowiskiem, iż należy odłożyć wprowadzenie systemu EES dla przewoźników. Nikoloski na posiedzeniu poświęconym pytaniom opozycji powiedział, że rząd popiera stanowisko Izby Inwestorów Zagranicznych w Macedonii w sprawie systemu EES dotyczącego wjazdu i wyjazdu z UE i zapowiedział, że po posiedzeniu odbędzie się spotkanie z prezesem Izby Gospodarczej, Branko Azeskim, na ten temat.

– Mam nadzieję, że wspólna presja przyniesie rezultat. Również na wczorajszym posiedzeniu rządu zobowiązaliśmy Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Handlu Zagranicznego, by ponownie zwróciło się do UE z wnioskiem o odłożenie tych przepisów, tak że mam nadzieję, iż ten problem zostanie rozwiązany, ponieważ jest ogromny i stanowi poważny cios dla gospodarek całego regionu Bałkanów Zachodnich – powiedział Nikoloski.

Wskazał, że w tej sprawie z Unią Europejską rozmawia się od ponad roku, ale dodał, że nie napotykają na zrozumienie.  

– Przekażę im, że to, co robią, w praktyce będzie oznaczać śmierć gospodarki w regionie, ale będzie też oznaczać zamknięcie licznych zagranicznych inwestycji, które funkcjonują w regionie, a pochodzą właśnie z państw członkowskich UE. Celowo używam określenia „z regionu”, ponieważ dotyczy to całych Bałkanów Zachodnich, a nie tylko Macedonii – powiedział Nikoloski.

Powiedział, że przewoźnicy nie mogą uzyskać wiz pracowniczych również dlatego, że nie mają jednego pracodawcy w konkretnym państwie członkowskim strefy Schengen i w ten sposób niemożliwe jest uzyskanie wizy pracowniczej przez przewoźników, a jedynie tranzyt przez strefę Schengen, aby dotrzeć do Wielkiej Brytanii. Pojawia się wiele problemów – dodał Nikoloski.

Odpowiadając na pytanie posła z opozycji Mitko Trajczuleskiego, Nikoloski powiedział, że wczoraj rozmawiał z przedstawicielami wielu sektorów i firm w Macedonii i że nie tylko wpłynie to na bezpośrednie miejsca pracy, które zostaną zlikwidowane, lecz także na firmy, czyli podstawowe wskaźniki w ich działalności. 

Nikoloski powiedział, że opinia publiczna powinna mieć świadomość, iż jako region stoimy przed bardzo poważnymi wyzwaniami, które mocno uderzą w gospodarkę. (21 stycznia 2026)