Bratysława – Opozycyjne Progresívne Slovensko (PS) zarzuca słowackiemu rządowi bierność w polityce zagranicznej. Krytykuje premiera Roberta Fica (Smer-SD) i ministra spraw zagranicznych Juraja Blanára (Smer-SD) za to, że nie zajęli jasnego stanowiska wobec ostatnich decyzji Stanów Zjednoczonych wobec Grenlandii i UE. Przedstawiciele PS poinformowali o tym na poniedziałkowej konferencji prasowej, podaje TASR.
Lider ruchu PS Michal Šimečka wskazał na kryzys między USA a Unią Europejską, który jego zdaniem może mieć bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo i gospodarkę Słowacji. Zwrócił też uwagę na groźbę prezydenta USA Donalda Trumpa nałożenia ceł importowych na osiem krajów Europy, w tym państwa członkowskie UE, dopóki nie zostanie rozwiązana kwestia przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone.
Według Šimečki premier i minister spraw zagranicznych powinni już zająć stanowisko wobec tych wypowiedzi. Šimečka określił sytuację jako stan maksymalnej gotowości politycznej. Jego zdaniem premier powinien był również poinformować o spotkaniu z Trumpem w USA na Florydzie.
„Słowacka opinia publiczna na tym etapie nie wie nic ani o parametrach tej umowy dotyczącej budowy reaktora jądrowego, ani o tym, co wydarzyło się podczas spotkania między premierem Ficom a prezydentem Trumpem. Czy słowacki premier przekazał prezydentowi USA nasze interesy, interesy UE, czy potępił amerykańską interwencję w Wenezueli lub plany zajęcia Grenlandii, czy powiedział mu, że wojna handlowa będzie przeciwskuteczna, czy opowiedział się za zasadami prawa międzynarodowego” – zaznaczył Šimečka.
Członek prezydium PS Ivan Korčok podkreślił, że jeszcze przed podróżą do USA premier powinien był jasno zdefiniować cele wizyty. To, a także brak informacji o spotkaniu, uważa za porażkę wobec partnerów. Zarzuca również Ficy, że nie zareagował natychmiast na groźby Trumpa dotyczące wprowadzenia ceł. W takiej sytuacji, zdaniem PS, zasadne byłoby także zwołanie Rady Bezpieczeństwa Republiki Słowackiej.
Poseł Rady Narodowej Republiki Słowackiej Tomáš Valášek (PS) zwrócił uwagę, że „normalny” rząd w takim przypadku prowadziłby rozmowy z partnerami na temat możliwości utraty USA jako sojusznika. Jego zdaniem powinien też rozważyć wyższe inwestycje w obronność.
Szef dyplomacji Juraj Blanár oświadczył, że Słowacja szanuje suwerenność i integralność terytorialną innego państwa i dlatego, na podstawie stosowania tych samych zasad i reguł prawa międzynarodowego, uważa Grenlandię za część Danii, tak jak uważa Krym za część Ukrainy, a Kosowo za część Serbii.
Trump w minioną sobotę zagroził, że od 1 lutego nałoży dziesięcioprocentowe cło importowe na Danię, Norwegię, Szwecję, Francję, Niemcy, Wielką Brytanię, Holandię i Finlandię. Cło ma obowiązywać do czasu rozwiązania kwestii przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone. Od 1 czerwca cło może zostać podniesione nawet do 25 procent. (19 stycznia)
„Nie wiemy, czy słowacki premier przekazał prezydentowi USA nasze interesy, interesy UE, czy potępił amerykańską interwencję w Wenezueli lub plany zajęcia Grenlandii, czy powiedział mu, że wojna handlowa będzie przeciwskuteczna.” Michal Šimečka.
go to the original language article
