Parlament Europejski zdecydował, że skieruje unijną umowę o wolnym handlu z czterema krajami latynoamerykańskiego bloku Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Stało się to jasne po środowym głosowaniu w Parlamencie Europejskim.
Umowa została już podpisana przez przewodniczącą Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, i jest uznawana za ważny krok dla UE w pracy nad otwieraniem nowych rynków eksportowych.
Wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego, Christel Schaldemose (S), jest rozczarowana decyzją.
– To głęboko niepokojące, że Parlament Europejski w czasie globalnych niepokojów decyduje się przeciągać w czasie umowę Mercosur.
– Europa potrzebuje nowych, silnych partnerów na całym świecie właśnie dlatego, że nie możemy już brać starych sojuszy za pewnik i ponieważ jesteśmy pod presją zarówno ze wschodu, jak i z zachodu, mówi Christel Schaldemose.
Komisja Europejska informowała wcześniej, że umowa może wejść w życie bez zgody Parlamentu Europejskiego. I z wypowiedzi rzecznika Komisji Europejskiej, Olof Gill, można wywnioskować, że Komisja Europejska zdecyduje się na tymczasowe wejście umowy w życie, podczas gdy będzie się czekać na orzeczenie Trybunału.
Tym samym decyzja Parlamentu Europejskiego nie wstrzymuje na razie umowy.
– Komisja Europejska ubolewa nad decyzją Parlamentu Europejskiego. Według naszej analizy kwestie podnoszone przez Parlament Europejski nie są uzasadnione.
– Komisja Europejska już szczegółowo odniosła się do tych kwestii w rozmowach z Parlamentem Europejskim, mówi Olof Gill.
Podkreśla on, że Komisja Europejska ponownie podejmie dialog z Parlamentem Europejskim i jego członkami.
– Wyjaśnimy im, dlaczego mogą spokojnie poprzeć umowę i dlaczego uważamy, że jest ona kluczowa dla UE, mówi Olof Gill.
Wskazuje, że przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, w środę w Parlamencie Europejskim opowiadała się za zwiększeniem niezależności UE między innymi w obszarze handlu.
Jest to konieczne w świecie, który według von der Leyen jest w coraz większym stopniu rządzony przez „surową siłę”.
Według Olof Gill kwestia umowy Mercosur zostanie teraz poruszona na czwartkowym nadzwyczajnym szczycie UE w Brukseli.
Umowa została przyjęta kwalifikowaną większością państw UE. Stało się to jednak po opóźnieniach i trwających sporach politycznych.
Ostatecznie Włochy zdecydowały się poprzeć umowę, dzięki czemu osiągnięto kwalifikowaną większość.
Stało się to jednak ponad głowami dużych państw UE, takich jak Francja i Polska. Oprócz Francji i Polski przeciwko umowie zagłosowały także Austria, Węgry i Irlandia.
Stało się tak w dużej mierze z powodu obaw o konsekwencje umowy dla europejskiego rolnictwa.
Środowa decyzja ponownie budzi wątpliwości co do umowy, nad którą prace trwały aż 26 lat i która była przedmiotem szeroko zakrojonych protestów rolników między innymi we Francji, Polsce i Belgii.
Środowa decyzja idzie jednocześnie wbrew staraniom UE o zwiększenie swojej niezależności w dziedzinie handlu w czasie, gdy prezydent USA, Donald Trump, nałożył już 15-procentowe cła na europejskie towary.
A teraz USA grożą dodatkowymi cłami na kraje europejskie w zaostrzającym się sporze o Grenlandię.
Dlatego UE powinna trzymać się umowy, uważa Christel Schaldemose.
– Umowa daje dostęp do rynku liczącego około 700 milionów konsumentów i wzmacnia europejską i duńską gospodarkę. UE potrzebuje więcej partnerów, a nie mniej, mówi Christel Schaldemose.
W środowym głosowaniu 334 posłów do Parlamentu Europejskiego opowiedziało się za prawną oceną Trybunału. 324 było przeciw, a 11 wstrzymało się od głosu.
go to the original language article
