Have the article read by OpenAI (Beta). Please note that AI translations may take some time to process.

Prezydent Karol Nawrocki podkreślił w wywiadzie dla „Do Rzeczy”, że jego rolą nie jest kwestionowanie obecności w Unii Europejskiej, ale budowanie silniejszej Polski w UE. Polska ma aspiracje, aby stać się liderem w UE, a także liderem relacji między UE a USA – dodał.

Prezydent mówił o tym, jak widzi miejsce Polski w Unii Europejskiej i swoją rolę. W jego ocenie UE zmieniła się, „odchodząc od pewnego fundamentu, na którym została postawiona”.

„I rozumiem moją rolę jako prezydenta Polski nie jako tego, który kwestionuje obecność w Unii Europejskiej, ale przywódcy, który w oparciu o kraje regionu, naszą wrażliwość i emocje będzie budował silniejszą Polskę w Unii Europejskiej, słuchającą także tych krajów, które przestrzegały przed największymi kryzysami Unii” – powiedział prezydent.

Według niego, gdyby liderzy Europy Zachodniej wsłuchiwali się w głos tych krajów i chociaż dopuszczali do otwartej dyskusji, to wielu kryzysów Unii Europejskiej by nie było. „Być może nie byłoby nawet wojny na Ukrainie, bo nie byłoby Nord Stream 2 i nie byłoby pompowania miliardów euro do Federacji Rosyjskiej. Tylko nikt tego nie chciał słuchać” – ocenił Nawrocki.

„Polska ma aspiracje, aby stać się liderem w Unii Europejskiej, a także liderem relacji transatlantyckich między Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi. Ja tak widzę swoją rolę – wyprowadzenia Unii Europejskiej z tego wirażu, na którym się obecnie znajduje, oraz obudzenia tych, którzy popełnili tak wiele błędów. Wszystko po to, aby Unia była silniejsza także dzięki naszemu zaangażowaniu i naszemu doświadczeniu” – wskazał.

W wywiadzie była również mowa o relacjach z Ukrainą. Prezydent zaznaczył, że muszą być one symetryczne. „Moje podejście do relacji z Ukrainą jest takie samo jak do innych naszych partnerów. Liczę na symetrię naszych relacji i do tej symetrii powinniśmy wrócić. Polska wspierała i wspiera pod względem finansowym, wojskowym czy logistycznym Ukrainę. Taki jest nasz długofalowy, strategiczny interes. Natomiast te relacje nie mogą odbijać się negatywnie na Polakach. I to jest jedyna rzecz, której oczekuję od prezydenta Wołodymyra Zełenskiego – żeby patrzył na nasze relacje w sposób symetryczny” – podkreślił Nawrocki.

Powtórzył, że zaprasza prezydenta Wołodymyra Zełenskiego do Polski. „Mam nadzieję, że będzie moim gościem w Warszawie. Zapraszam prezydenta Zełenskiego, aby spotkał się z Ukraińcami, którzy są w Polsce, podziękował Polakom i aby przywiózł dobre informacje w sprawie ekshumacji na Wołyniu, na które czekamy” – dodał.

Prezydent został też zapytany o wrześniowe spotkanie z szefem chińskiej dyplomacji oraz o to, czy planuje podróż do Pekinu. „Jeśli chodzi o Chiny, to rzeczywiście miałem bardzo dobre, konstruktywne spotkanie z ministrem spraw zagranicznych Chin. Otrzymałem wtedy zaproszenie do przewodniczącego (ChRL – PAP) Xi Jinpinga i sądzę, że do takiej wizyty dojdzie. Polska ma oficjalne dyplomatyczne relacje z Chinami, a te relacje, które są obowiązujące dla głowy państwa, będą realizowane na arenie międzynarodowej” – powiedział. (17.11.2025)

Odpowiedzialność redakcyjną za publikację ponosi PAP.