Rosja nie może blokować procesu akcesji Mołdawii do Unii Europejskiej — oświadczyła w piątek w Kiszyniowie prezydentka Maia Sandu po pierwszym szczycie UE–Mołdawia. Podkreśliła, że Mołdawia musi być przygotowana na przystąpienie do UE także bez prorosyjskiego, separatystycznego regionu Naddniestrza.
Na konferencji prasowej w Kiszyniowie Sandu zaznaczyła, że istnieją dwa scenariusze przystąpienia Mołdawii do Unii — z Naddniestrzem i bez niego.
Za „najlepszy scenariusz” uznała sytuację, w której Naddniestrze zostaje ponownie zintegrowane z państwem macierzystym, a Mołdawia w całości dołącza do UE. „Pracujemy nad tym” — zaznaczyła.
Jednocześnie nie wykluczyła drugiego scenariusza, w którym kontrolowany przez mołdawski rząd prawy brzeg Dniestru może zintegrować się z UE wcześniej niż znajdujące się na lewym brzegu Naddniestrze.
Jak tłumaczyła, obecność rosyjskich wojsk w tym separatystycznym regionie stanowi „poważną przeszkodę” dla jego reintegracji, a to jej zdaniem nie powinno blokować procesu europejskiej integracji reszty kraju.
„Nie chcemy, by Rosja mogła zawetować nasz proces integracji z UE. (…) Rosja nie chce, aby Mołdawia stała się częścią europejskiej rodziny, umacniała swoją demokrację i suwerenność” — powiedziała Sandu.
Reprezentujący stronę unijną na szczycie w Kiszyniowie szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oraz przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa podkreślili, że należy jak najszybciej otworzyć tzw. pierwszy klaster negocjacji akcesyjnych Mołdawii do UE.
Komisja Europejska już wcześniej uznała, że Mołdawia i Ukraina spełniły ku temu warunki, przeprowadzając niezbędne reformy. Jednak otwarcie każdego z klastrów wymaga jednomyślnej zgody państw członkowskich, a na postęp w negocjacjach z Ukrainą nie zgadzają się Węgry. To de facto blokuje również Mołdawię, gdyż procesy akcesyjne tych dwóch krajów zostały zgrupowane razem.
Oprócz kwestii negocjacji akcesyjnych istotnym tematem szczytu było wsparcie finansowe UE dla Mołdawii. Von der Leyen ogłosiła wypłatę pierwszej transzy 270 mln euro z opiewającego na sumę 1,9 mld euro „planu wzrostu”, największego w historii unijnego programu wsparcia dla Mołdawii. Pierwsze uwolnione fundusze zostaną przeznaczone m.in. na budowę szpitala i poprawę systemu grzewczego w kraju, który nadal w dużej mierze zależy od rosyjskiego gazu. (05.07.2025)
Odpowiedzialność redakcyjną za publikację ponosi PAP.
