sk flag go to the original language article
This article has been translated by Artificial Intelligence (AI). The news agency is not responsible for the content of the translated article. The original was published by TASR.

Bruksela/Strasburg – Posłowie do Parlamentu Europejskiego (PE) we wtorek (20.01) przyjęli serię zaleceń, które mają stać się częścią wniosku Komisji Europejskiej dotyczącego nowych ram prawnych wspierających innowacyjne przedsiębiorstwa w Unii Europejskiej, znanych także jako 28. reżim prawny. Do tego wniosku odnieśli się dla TASR również niektórzy słowaccy europosłowie.

Ľudovít Ódor (PS), jako sprawozdawca PE do spraw podatkowych 28. reżimu prawnego, wyraził przekonanie, że ten wniosek jest krokiem we właściwym kierunku. „W Unii w ciągu ostatnich 50 lat nie powstał żaden startup, który by tu pozostał i wyrósł na naprawdę dużą globalną firmę technologiczną. Zwycięskie rynki cyfrowe biorą niemal wszystko. Mają jednolity rynek, podczas gdy Europa wciąż gra według 27 zasad na 27 boiskach. Harmonizacja przepisów w 27 krajach zajęłaby dziesięciolecia, o ile w ogóle by się to udało. Jeśli chcemy odnieść sukces w globalnej konkurencji z USA i Chinami, musimy podejść do tego inaczej” – opisał sytuację.

Branislav Ondruš (Hlas-SD) wyraził poparcie dla tworzenia odpowiednich warunków dla europejskich technologicznych startupów, ale przypomniał, że należy do tych europejskich ustawodawców, którzy wyrażają poważne obawy, że 28. reżim prawny może zagrozić suwerenności państw członkowskich w ważnych kwestiach prawnych. „Nie zgadzam się, aby dla jakiejkolwiek firmy prowadzącej działalność na Słowacji nie obowiązywał nasz Kodeks pracy, aby jakiejkolwiek firmy nie mógł kontrolować nasz Inspektorat Pracy i podobnie. Nie jest możliwe, aby jakiś tak zwany specjalny reżim prawny UE umożliwił firmom na Słowacji ignorowanie naszych przepisów prawnych, które chronią pracujących przed bezwzględnym wyzyskiem. Już teraz nasi pracujący nieraz mają duży problem z dochodzeniem swoich praw” – stwierdził Ondruš.

Zwrócił uwagę, że w ubiegłym roku nie głosował w PE za wzmocnieniem praw słowackich pracowników w korporacjach ponadnarodowych po to, by teraz niektóre z nich zostały odciążone z obowiązków wobec swoich pracowników. „Od dawna odrzucam wzmacnianie konkurencyjności naszych firm kosztem pracowników i ich rodzin i tym bardziej nie mogę poprzeć, aby w Europie rozprzestrzeniły się praktyki wyzysku, które znamy z USA. Oczekuję, że Komisja Europejska potraktuje uwagi i zastrzeżenia Parlamentu Europejskiego bardzo poważnie, bo w przeciwnym razie będzie musiała stawić czoła silnemu oporowi ze strony tych europosłów, którzy zawsze stoją po stronie pracujących, a nie korporacji” – przekazał.

Wiceprzewodniczący PE Martin Hojsík (PS) ocenił, że zalecenia PE oznaczają pozytywny postęp w tej kwestii. „Wreszcie w tej dziedzinie posuwamy się naprzód. Od dawna w europarlamencie zabiegam o lepsze warunki dla europejskich startupów i jest to ważny krok naprzód. Kiedy uda się go dopracować, uprości startupom dostęp do inwestycji, poprawi funkcjonowanie w całej Europie i w ten sposób zapobiegnie odejściu wielu z nich ze Słowacji i z UE” – wyjaśnił. (22 stycznia)

„W UE w ciągu ostatnich 50 lat nie powstał żaden startup, który by tu pozostał i wyrósł na naprawdę dużą globalną firmę technologiczną. Zwycięskie rynki cyfrowe biorą niemal wszystko. Mają jednolity rynek, podczas gdy Europa wciąż gra według 27 zasad na 27 boiskach.” Ľudovít Ódor