sl flag go to the original language article
This article has been translated by Artificial Intelligence (AI). The news agency is not responsible for the content of the translated article. The original was published by STA.

Bruksela – Dezinformacje nie pochodzą tylko ze Wschodu, ale także z zachodnich państw sojuszniczych, ostrzegła przed wyborami do słoweńskiego parlamentu sekretarz stanu w słoweńskim ministerstwie spraw zagranicznych Neva Grašič. W walce z dezinformacjami Słowenia współpracuje także z instytucjami UE, dodała przed posiedzeniem ministrów UE do spraw europejskich w Brukseli.

„Z pewnością demokracje, które stoją przed wyborami, są większym celem. Niestety nie widzimy ingerencji tylko ze strony państw wschodnich, ale nasilają się także ataki ze strony państw zachodnich” – powiedziała Grašič po przybyciu na posiedzenie ministrów do spraw europejskich w kontekście wyborów do słoweńskiego Zgromadzenia Państwowego, które odbędą się 22 marca.

Jak podkreśliła, chodzi przede wszystkim o dezinformacje i fałszywą narrację, przy czym szczególnie niepokoi ją wpływ na młodych, którzy uchodzą za szczególnie wrażliwą grupę wiekową.

W walce z próbami zagranicznej ingerencji uczestniczy między innymi grupa do spraw dezinformacji pod kierownictwem rządowego urzędu do spraw komunikacji (Ukom), a własne systemy wewnętrzne i ekspertów w tej dziedzinie wzmacnia także ministerstwo spraw zagranicznych i europejskich, powiedziała Grašič.

Słowenia ponadto korzysta ze środków przyjętych od 2020 roku na poziomie UE, takich jak akt o sztucznej inteligencji i kodeks postępowania w walce z dezinformacjami. Środki te są częścią przedstawionej w listopadzie ubiegłego roku europejskiej tarczy na rzecz demokracji, którą w Brukseli omawiali ministrowie do spraw europejskich. (26 stycznia)