Have the article read by OpenAI (Beta). Please note that AI translations may take some time to process.

Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas powiedziała w środę, że atak na tory kolejowe w Polsce stanowi bezprecedensowe zagrożenie dla europejskiej infrastruktury transportowej. Ataki Rosji stają się coraz bardziej bezczelne – podkreśliła.

Kallas uznała akty dywersji na polskiej kolei za dowód na to, że Unia Europejska musi zainwestować w poprawę mobilności wojskowej.

– Nasza infrastruktura krytyczna wymaga lepszej ochrony. Szybkie przemieszczanie europejskich sił zbrojnych jest niezbędne dla europejskiej obrony. Musimy mieć pewność, że odpowiednie siły znajdą się we właściwym miejscu i czasie – zaznaczyła Kallas.

Szefowa unijnej dyplomacji wraz z innymi komisarzami wzięła udział w konferencji prasowej, na której zaprezentowany został pakiet rozwiązań dotyczących mobilności wojskowej. Ma on ustanowić „wojskową strefę Schengen” w UE poprzez między innymi zniesienie barier w przemieszczaniu wojsk i sprzętu, a także uproszczenie procedur prawnych i celnych.

– Szybki ruch zależy od wielu czynników. Czy nasze drogi, tunele i mosty wytrzymają ciężar? Czy jest wystarczająco dużo wyznaczonych tras dla przemieszczania się wojsk? Czy mamy wystarczająco dużo wagonów z platformami? Jakie dokumenty trzeba wypełnić, gdy chcemy przekroczyć granicę na szkolenia lub w razie kryzysu? To działa prosto: im szybciej możemy przemieścić siły, tym silniejsze będą nasze odstraszanie i obrona. Musimy mówić o dniach, a nie tygodniach, na przemieszczenie wojsk w Europie – zaznaczyła Kallas.

Na trasie Warszawa – Dorohusk doszło 15-17 listopada do dwóch aktów dywersji. Podczas pierwszego, w miejscowości Mika (województwo mazowieckie, powiat garwoliński), eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy. W innym miejscu, niedaleko stacji kolejowej Gołąb (powiat puławski, województwo lubelskie) w niedzielę, pociąg z 475 pasażerami musiał nagle hamować z powodu uszkodzonej linii kolejowej.

Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział w środę w Sejmie, że był to nie tylko akt dywersji, lecz także akt terroru państwowego. (19.11.2025)

Odpowiedzialność redakcyjną za publikację ponosi PAP.