Bruksela (APA) – Podczas spotkania unijnych ministrekt i ministrów rolnictwa Austria poprze w poniedziałek w Brukseli inicjatywę Francji na rzecz ogólnounijnego oznaczania pochodzenia żywności. „Bardzo się cieszę, że Francja doprowadziła do umieszczenia tego ważnego tematu w porządku obrad” – powiedział przed spotkaniem austriacki minister Norbert Totschnig (ÖVP). Celem jest rozszerzenie oznaczania pochodzenia na znacznie więcej produktów spożywczych – w szczególności na produkty przetworzone.
Rolniczki i rolnicy w Austrii produkują wysoką jakość przy zachowaniu najwyższych standardów „i widzimy również wśród konsumentek i konsumentów potrzebę jeszcze większej przejrzystości” – podkreślił minister rolnictwa. Także ze względu na umowy o wolnym handlu konieczne jest, aby „w całej UE wprowadzono jednolite zasady dotyczące oznaczania pochodzenia żywności”. Dlatego wzywa Komisję Europejską do przedstawienia tego, co już dawno zapowiedziała, a mianowicie ogólnoeuropejskiego oznaczania pochodzenia.
Więcej oznaczeń ważne zwłaszcza w kontekście Mercosur
„Potrzebujemy prostych, praktycznych, nadających się do stosowania w praktyce regulacji w tym obszarze” – minister odparł krytykę, że spowoduje to jeszcze więcej biurokracji, zwłaszcza dla małych lokali gastronomicznych. Towary trafiają z całego świata do Europy i do Austrii „i uważam, że to po prostu ważne i jest to prawo konsumentów, konsumentek, aby wiedzieć, skąd pochodzą” – stwierdził Totschnig. Nie ostatnią rzeczą, biorąc pod uwagę planowaną umowę Mercosur, jest dla Austrii szczególnie ważne wzmacnianie regionalnych łańcuchów wartości i wrażliwych sektorów, takich jak na przykład cukier – podkreślono w informacji prasowej jego resortu.
Odnosząc się do zleconego przez Parlament Europejski zbadania umowy UE–Mercosur przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, sprzeciwiający się tej umowie polityk ÖVP stwierdził, że istnieje możliwość tymczasowego stosowania umów, jest to prawo UE i „przyjmuję to do wiadomości”. Zakłada on, że Komisja będzie postępować jak dotychczas, „tak jak przewiduje to prawo UE”.
Wyłączyć nawozy z mechanizmu kosztów CO2
Ważną kwestią dla ministra podczas posiedzenia Rady są także nawozy: „Austriaccy i europejscy rolnicy uprawowi mają obecnie do czynienia z niskimi cenami skupu, jednocześnie koszty produkcji stale rosną. Największym czynnikiem kosztowym są tutaj nawozy, a rodziny rolnicze potrzebują wystarczającej ilości przystępnych cenowo nawozów, aby móc osiągać ekonomicznie opłacalne plony” – powiedział Totschnig.
Zapotrzebowanie w Europie jest większe niż produkcja, dlatego konieczny jest import z innych krajów. Ważni eksporterzy do Unii otrzymali z powodu wojny cła karne. Chodzi tu o Rosję lub Białoruś. Totschnig domaga się zatem tymczasowego zawieszenia mechanizmu dostosowywania cen na granicach z uwzględnieniem emisji CO2 (Carbon Border Adjustment Mechanism, CBAM) dla nawozów, o czym była już mowa także w Komisji Europejskiej. Mechanizm ma zagwarantować porównywalny poziom wyceny CO2 dla towarów produkowanych w UE i importowanych. Eksportowane nawozy stałyby się przez to droższe.
Ponadto należałoby tymczasowo zawiesić cła najwyższego uprzywilejowania i szczególne cła antydumpingowe na nawozy, „ponieważ teraz chodzi o konkurencyjność, o zabezpieczenie konkurencyjności krajowej produkcji” – dodał Totschnig.
Ministerstwo Finansów odrzuca inicjatywę
Ministerstwo Finansów odrzuca inicjatywę ministra rolnictwa, by wyłączyć nawozy z mechanizmu kosztów CO2. Europejski CBAM jest istotnym instrumentem wzmacniania międzynarodowej konkurencyjności austriackich i europejskich przedsiębiorstw. „Jeśli Komisja Europejska przychyli się do postulatu dotyczącego wyjątków dla nawozów i zostanie to poddane głosowaniu w ECOFIN, Austria opowie się przeciwko” – poinformowano w Ministerstwie Finansów.
Według Fachverband der Chemischen Industrie Österreichs (FCIO) zniesienie CBAM bez wyrównania w systemie handlu emisjami (ETS) poważnie osłabiłoby europejską produkcję nawozów. Związek ostrzegł w komunikacie przed uzależnieniem od importu, na przykład z Rosji lub Białorusi.
FPÖ i Zieloni również krytykują
Postulat Totschniga dotyczący zawieszenia CBAM dla nawozów jest słuszny, ale idzie zbyt daleko – stwierdził według komunikatu austriacki wolnościowy eurodeputowany Roman Haider. Określił on europejski Zielony Ład i unijny handel emisjami ogółem jako „błędną politykę” i zażądał ich wycofania. Austriacka zielona rzeczniczka ds. rolnictwa Olga Voglauer widzi niewłaściwy punkt ciężkości: „Zwłaszcza w obecnej sytuacji geopolitycznej konieczne jest, abyśmy w jak największym stopniu uniezależnili się od importu nawozów, zamiast maksymalnie obniżać ceny importowanych nawozów”. Życzy sobie lepszych dotacji dla rolnictwa ekologicznego. (26.01.2026)
go to the original language article
