Polska wspiera członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej i NATO i jest jednym z jej największych adwokatów – oświadczył minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha w wywiadzie dla portalu Ukrainska Prawda. Członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej leży w interesie Polaków – ocenił minister.
– Mamy poparcie ze strony władz Polski dla członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej i NATO. To jeden z naszych największych adwokatów – powiedział Sybiha w opublikowanej we wtorek rozmowie.
Dopytywany konkretnie o zdanie prezydenta Polski Karola Nawrockiego na ten temat odpowiedział: „nie mam podstaw, by twierdzić”, że nie popiera on takiego stanowiska.
– Uważam również, że członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej leży w interesie Polaków i w Polsce istnieje świadomość tego faktu – ocenił szef ukraińskiej dyplomacji w opublikowanej we wtorek rozmowie.
– Cała filozofia Unii Europejskiej opiera się na kompromisach. Państwa, które mogą zgłaszać swoje wymagania, również przeszły ten proces i wiedzą, że ostatecznie ich przystąpienie było korzystne zarówno dla nich, jak i dla starych członków Unii Europejskiej. Dlatego jestem optymistą, że uda się znaleźć kompromisowe rozwiązania – podkreślił Sybiha.
Według ministra, w ukraińskim społeczeństwie i wśród ekspertów często pojawia się opinia, że nawet bez premiera Węgier Viktora Orbana zawsze znajdzie się inne państwo, które będzie próbowało zablokować akcesję Ukrainy do Unii Europejskiej. Sybiha zaznaczył, że ryzyko istnieje, a niektórzy partnerzy otwarcie mówią o tym Kijowowi.
– Nasze negocjacje z pewnością nie będą łatwe. Niektórzy partnerzy mówią nam to wprost – będą one powiązane z ich wewnętrznymi procesami politycznymi – zauważył.
Sybiha zaakcentował, że Ukraina osiągnęła ostatnio z Polską znaczący postęp w niezwykle delikatnych kwestiach historycznych.
Szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych powiedział, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poparł nieograniczone prowadzenie ekshumacji szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy. Dodał, że w praktyce decyzja ta jest już realizowana, a pozwolenia są wydawane przez obie strony.
– Nie może być, nie powinno być i nie będzie żadnych przeszkód dla ekshumacji. Ponieważ wszystkie ofiary zasługują na szacunek i pamięć – podkreślił.
Odpowiadając na pytanie, czy kwestie historyczne mogą stracić na znaczeniu w stosunkach z Warszawą, Sybiha wyjaśnił, że postęp jest już widoczny. Jego zdaniem kluczowe znaczenie mają nadal szczery dialog i gotowość do wysłuchiwania potrzeb drugiej strony.
Polskę i Ukrainę od wielu lat różni pamięć o roli Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii, które w latach 1943-1945 dopuściły się ludobójczej czystki etnicznej blisko 100 tysięcy polskich mężczyzn, kobiet i dzieci. Od wiosny 2017 roku trwał spór wokół zakazu poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy wprowadzonego przez ukraiński Instytut Pamięci Narodowej. Zakaz został wydany po zdemontowaniu pomnika UPA w Hruszowicach w kwietniu 2017 roku.
Decyzja o jego zniesieniu została ogłoszona pod koniec listopada 2024 roku podczas konferencji prasowej szefów dyplomacji Polski i Ukrainy, Radosława Sikorskiego i Andrija Sybihy.
Zełenski podczas spotkania z Nawrockim w Warszawie pod koniec grudnia zadeklarował gotowość do przyspieszenia ekshumacji na Wołyniu. Prezydent Polski mówił wcześniej, że jest to dla niego kluczowa sprawa.
W niedzielę z kolei prezydent Ukrainy oświadczył, że jego państwo będzie w pełni gotowe technicznie w 2027 roku, aby stać się członkiem Unii Europejskiej. (28.01.26)
Odpowiedzialność redakcyjną za publikację ponosi PAP.
