Szefowa Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola przekazała w środę, że na spotkaniu z przywódcami państw UE na szczycie w Brukseli apelowała do nich o zachęcanie obywateli do głosowania w zaplanowanych na czerwiec wyborach europejskich.

Metsola zauważyła, że do wyborów pozostało niewiele ponad 50 dni, dlatego dla PE tak ważne jest wsparcie ze strony przywódców krajów unijnych w formie działań profrekwencyjnych – zwłaszcza że – jak pokazują opublikowane w środę rano badania Eurobarometru – Europejczycy uważają nadchodzące wybory za niezmiernie ważne w obliczu ostatnich napięć geopolitycznych.

„Podróżowaliśmy (przedstawiciele PE – PAP) od jednego do drugiego państwa członkowskiego, zachęcając jak najwięcej mieszkańców, zwłaszcza młodych, do wzięcia udziału w wyborach. To największe międzynarodowe wybory demokratyczne na świecie” – powiedziała Metsola na konferencji prasowej.

Dodała, że kraje członkowskie potrzebują silnej UE i prawdziwego wspólnego rynku. „Sporo w UE mówimy o unii energetycznej, obronnej, rynków kapitałowych, bankowej czy zdrowotnej, ale rzeczywistość jest taka, że te dziedziny zostały wyłączone ze wspólnego rynku” – powiedziała Metsola, dodając, że można to zmienić i że zależy to jedynie od woli politycznej.

Szefowa PE skomentowała także ustalenia czeskiego kontrwywiadu, który w marcu ujawnił, że Rosja wpływała na wybory do europarlamentu, w tym wręczała łapówki europosłom za promowanie rosyjskiej propagandy. W ubiegły piątek Belgia zapowiedziała, że poprowadzi dochodzenie w tej sprawie. „Otrzymałam list od premierów Belgii i Czech odnośnie do prowadzonych postępowań. PE będzie współpracował ze wszystkimi służbami i instytucjami, żeby zagwarantować, że te wybory nie padną ofiarą żadnych prób manipulacji” – zapowiedziała Metsola.

Trwający w Brukseli dwudniowy szczyt z udziałem przywódców państw UE to ostatnia Rada Europejska przed wyborami do PE, które odbędą się w dniach 6-9 czerwca.(PAP)

(17.04.2023)

Odpowiedzialność redakcyjną za publikację ponosi PAP.